czwartek, 2 lipca 2015

Małgorzata & Dariusz, 20 czerwca 2015

Hej, 

dzisiaj przychodzę do Was z moim pierwszym w życiu reportażem ślubnym.
Bardzo długo wzbraniałam się tego tematu, gdyż daleki jest on od moich zainteresowań, ale postanowiłam spróbować i oto widzicie efekty. Dziękuję Młodej Parze za możliwość uczestnictwa w tym pięknym dniu. 
Zapraszam do przejrzenia niewielkiego wycinka z tego wspaniałego wydarzenia jakim jest ślub. 
Jako świeżak w temacie chętnie przyjmę uwagi i spostrzeżenia (:




























poniedziałek, 11 maja 2015

Green Outside



Tym razem mam dla Was coś typowo "mojego".
Wiosenna sesja quasi-fashion z przepiękną modelką Pauliną Dyczkowską. 
To już moja druga współpraca z Pauliną. Przed dwoma laty miałam przyjemność wraz z zuzuart stworzyć z nią bajkową sesję w Parku Oliwskim. TUTAJ można zobaczyć, jeśli ktoś nie pamięta.
Zapraszam do oglądania, chętnie poczytam opinię, więc zachęcam do komentowania (:












piątek, 1 maja 2015

SAF, 01.05.2015

Witam wszystkich po dłuższej przerwie. 

Żadna to nowość, że mam problemy z regularnością wpisów. Dzisiaj pokazuję Wam zupełnie coś innego,  nie zajmuję się tym zazwyczaj. Nie traktujcie tych obrazków zbyt poważnie, to bardziej typowo spacerowe pstryki, niż prawdziwa fotografia. 
Zdjęcia zrobione dzisiaj, pierwszego maja podczas spotkania plenerowego Studenckiej Agencji Fotograficznej Uniwersytetu Gdańśkiego. O niehumanitarnej godzinie: po piątej rano. Wybraliśmy się by fotografować tereny stoczniowe w Gdańsku, lecz bardziej zaintrygowało mnie to podwórko w jej okolicy, stąd też ten set. 

Do czynienia uwag/hejtowania polecam komentarze pod wpisem! 










 Miłej majówki,
Kalina



sobota, 28 marca 2015

10 inspirujących, czarno-białych portretów...

... z mojej tablicy na Pintereście. 

Pinterest to jeden z "obrazkowych" portali, który bardzo lubię, używam namiętnie i sobie cenię. Korzystam z niego przede wszystkim dlatego, że można znaleźć tam wiele inspirujących zdjęć, a co dla mnie najważniejsze - twórców znanych, publikujących w Vogue, ale także zdolnych, młodych, mniej lub w ogóle nieznanych fotografów.  Często mając już konkretny pomysł na zdjęcia przekopuję ten portal z nadzieją, że znajdę jeszcze "coś" - jakiś szczegół ubioru, kadr czy sposób wykorzystania światła, który uzupełni moją ideę. 

Dzisiaj podrzucam Wam kilka prostych fotografii B&W, które zwróciły moją uwagę, i które przypięłam też na swoją tablicę. Oczywiście gdybym miała wrzucić wszystko, co mi się szczególnie podoba, to nigdy chyba nie zamknęłabym tego posta, więc ta dziesiątka to niewielki ułamek. Choć sama nie potrafię robić zdjęć b&w, to bardzo sobie cenię dobre prace innych w tym tonie. Przeglądając ten post widać idealnie moje spaczenie do centralnego kadru. 

Kolejność jest przypadkowa. Jeżeli pod zdjęciem nie jest podpisany autor, to znaczy, że zwyczajnie nie udało mi się go znaleźć.



Stawkę otwiera młodziutka Kate Moss w obiektywie Frederique Veysset dla magazynu Allure, 1995 rok. Francuski szyk. Polecam wpisać w wyszukiwarkę hasło "young Kate Moss", można znaleźć więcej takich portretów. 



Pomimo (prawdopodobnie) wiejskiej scenerii obraz ma coś niepokojącego w sobie.



Teraz coś z rodzimego podwórka. Klaudia Wielguszewska sfotografowana przez Damiana Winnickiego. Maksymalnie proste, maksymalnie urzekające.



Portrety, na których nie widać oczu modelki/modelka rzadko robią na mnie wrażenie, ale ten obrazek wielbię. Christy Turlington by Steven Meisel dla Comme des Garcons, 1990 rok.


Kolejna Francja-elegancja. Modelka: Diane Kruger, z czasów (1995 rok), kiedy bardziej była modelką, niż aktorką. Fotograf: Dominique Issermann dla Emporio Armiani Magazine.



 Patrząc na to zdjęcie nie macie wrażenia, że w tej relacji kot rządzi? 


Trochę uśmiechu, bo rzadko można spotkać takie czarno-białe fotografie. 



Może nie jest to stricte portret, ale musiałam to umieścić. Fotografie, do których pozowała Veruschka zawsze były unikatowe, ale te w ruchu robią na mnie szczególne wrażenie. W obiektywie Richarda Avedona, 1967 rok.



Jeżeli jesteśmy przy Avedonie - kolejne dzieło mistrza i Twiggy, 1967 rok. W przypadku Avedona miałam ogromny problem, co wybrać, bo kocham wszystkie jego kadry. 



Klasyka. Audrey Hepburn nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Autor: Mark Shaw, 1953 rok.



Jeżeli macie jakieś swoje "perełki" fotograficzne znalezione na Pintereście, to wklejajcie linki w komentarzu, chętnie popatrzę!